Grażyna Deryng


Noc Księżycowa - mowa Karin Weber, Drezno, 2010

Grażyna Deryng nie jest nieznaną artystką w Dreźnie. Jej minimalistyczne kwadratury ze szkła i porcelany uświetniały już wystawy w Neuen Sachsischen Kunstverein oraz w Galerii Mitte. Wzięła również udział w projekcie „Land-Art. Projekt”, ”Mnemosyne memory” Drezdeńskich Secesjonistek a jej performance z ogniem przed wówczas odbudowie kirchy 13 lutego 2003 roku pozostanie dla wielu ludzi w pamięci jako przypomnienie z przeszłości: rocznica nalotu dywanowego na Drezno. Z najtrudniejszego materiału ceramicznego, jakim jest porcelana, tworzy instalacje z wykorzystaniem modułu porcelanowego, szyb i luster, oraz uprawia sztukę performance, dodając ogień. Była także kuratorem co najmniej 200 wystaw. W latach 90. współtworzyła galerię „Design” BWA, którą prowadziła przez 16 lat. Nawiązywała kontakty na całym świecie, aby nowoczesny design mógł stać się codziennością. Świadoma, że sztuka może zbliżać narody, stworzyła możliwość w prowadzonej przez siebie Galerii prezentacji dorobku artystom drezdeńskim. Dzięki temu wrocławianie obejrzeli prace grupy Drezdeńskiej Secesji, Kreativen Werksttatt, Małgorzaty Chodakowskiej, Polki na stałe mieszkającej w Dreźnie, Andreasa Dressa, Michaela Lange, Franka Voigt, Franka Hermana, Rogera Bonard i innych. Instalacja „Noc Księżycowa” - wspólna z Anną Zamorską - po raz pierwszy została pokazana w galerii „Design” na wystawie „Sztuka to też towar…?” Instalacja ta łączy prastare mity z poezja materialną, która wydaje się wspólnie nieść świat. Księżyc jest metaforą tego, czego nie możemy zobaczyć, dotknąć, ani pojąć rozumem. To, czego nie możemy zobaczyć ani pojąć, pobudza naszą wyobraźnię, fantazję. W starych mitach i legendach kobiety emanują umiejętnościami: jasnowidzenia, wróżenia z kart, są boginiami przeznaczenia, które nić życia przędą i zrywają, jako boginie księżyca, ziemi i wody. Również w greckiej mitologii były bóstwami uosabiającymi wspomnienia, miłość, łowy. W tamtych czasach pępowina łącząca ludzkość z naturą nie była jeszcze zerwana.

Jasny, wyraźny i okrągły jest księżyc, Pani Luna, następnie ciemny, zagadkowy, ostry sierp: osłupienie Bogini Księżyca, Zając Księżycowy i Kobieta Księżycowa, wprowadzając w osłupienie, towarzyszą Bogowi Słońca. Księżyc wpływa na powodzenie czarodziejskich zaklęć, przy pełni księżyca powinno się zbierać afrodyzujące zioła, ma wpływ na przypływ i odpływ, decyduje o cyklach życia od początku świata. W średniowiecznych rozważaniach słońce i księżyc uosabiają męskie i kobiece postawy/zasady: to, co jasne, świetliste, zrozumiałe to słońce, które zostało przypisane światu męskiemu, to, co ciemne, mistyczne to księżyc, ściśle zostało połączone z kobiecością. Dobro i zło. W Starym Testamencie jest to Ewa, która skusiła Adama do zjedzenia jabłka z drzewa Wiadomości Dobrego i Złego, Ona była przyczyną wszystkich złych następstw, odpowiedzialna za utratę Raju. Ale w historii opowiedzianej przez Arystotelesa, wziętej z „Biesiady” Platona, książki o miłości, jest mowa o trzeciej płci, która męską i żeńską siłę, słońca, ziemi i księżyca ze sobą łączy. Szukanie czegoś łączącego wszystko co twórcze, niejednoznaczne, obojnacze, odcisnęło również piętno w wyobrażeniach o sztuce obu polskich artystek Grażyny Deryng i Anny Zamorskiej. Ich prace poruszają serce i rozum, przyjmując, że jesteśmy zdolni widzieć, mieć przyjemność w rozkoszowaniu się inteligentnymi obrazami, przyjmując, że zaiskrzy i pozwolimy się zainspirować. Może jest to siła Księżyca, która nocą do tego nakłania, aby porzucić/wyjść z/ codzienność i trzeźwo lunatyczne sny na jawie przeżyć. Instalacja „Noc Księżycowa” jest świadectwem poetyckiej duchowości, która wywołuje optyczne sensacje i zmysłowymi niespodziankami uwodzi. Jest błędem mniemanie, że prostota może być przez każdego opanowana. Pełna wiedza jest podstawą dla prostoty. Wbrew aktualnym regułom, artystka ustanawia własny system reguł, szkliwione i nieszkliwione kule porcelanowe, które w kwadratach uporządkowane zostały, częściowo ukryte pod nasączonymi masą porcelanową materiałem, które przy wypaleniu zachowują strukturę nakrywającego je materiału. Tak powstają rzędy, które zwykle stanowią formę krzyża.

Lustra umożliwiają, iż oglądający widzi się w środku inscenizacji, w środku świata podobieństw, który też jest jego. Grażyna Deryng bawi się dwoistością: matowe i błyszczące, czarne i białe, czystość, niewinność i męczeństwo, życie i śmierć, męskość i kobiecość, dzień i noc Jej system reguł konfrontowany jest z pełnym poezji brakiem reguł, fantazyjnym zwierzętom, szczerzącym kły wilkom i dzikom, uskrzydlonym osobliwościom Anny Zamorskiej. I tak różne interpretacje i znaczenia stają się możliwe, które idą daleko poza to, co widzialne. To, co najważniejsze, istotne rozstrzyga się jednak w głowie. Miejmy nadzieję, że również w głowach oglądających. W oczach Grażyny Deryng współczesnemu wymarzonemu, idealnemu artyście przypada szczególne zadanie filozofa i wizjonera, jak to już kiedyś w czasach renesansu było. To jest wizja świata, w którym dusza i emocje w równej są mierze. Grażyna Doryng w swoich pracach stosuje różne faktury, które potęgują wizualne i duchowe doznania, obojętne czy idzie o czerwone strzępki materiału, czy przezroczyste warstwy, które iluzje przestrzeni wywołują, czy lustrzane odbicia. Prace te są naładowane komunikatywną wręcz energią. Pierwsze skojarzenia mogą być następstwem życiowych przeżyć, które z nadziejami i niepowodzeniami mają do czynienia. Świat jest piękny! Symetria, zawartość, równomierność, porządek. Porządek świata ujęty w pewną formę. Piękno ma miejsce w każdej chwili. Świat obraca się. Wszystko jest w ruchu. Co zwycięża? Wspomnienie? Opowieść? Obraz? Wyobraźnia? Rysunek, który nie zawsze jest czytelny? To wszystko są pytania, które również obie artystki skłania do myślenia. Gdy jedna jest powściągliwa, druga zatapia się w pełnych fantazji formach zwierzęcych. Wnikliwa siła abstrakcji staje się zawsze monotonna i jednostronna, przez co własna siła, przez siebie stworzonych systemów staje się zagrożona. Grażyna Deryng i Anna Zamorska – uciążliwym w realizacji zmianom uregulowanych zasad proponują łagodniejszą formę poprzez swoją poetycką dalekowzroczność.

Karin Weber - krytyk sztuki


Twórczość